Skibniewski: Jest komu podawać

Napisane przez

- Jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej. Na pewno jest komu podawać - mówi przed swoim pierwszym meczem w PGE Turowie Robert Skibniewski. Starcie z King Szczecin w poniedziałek o godz. 18.00. 

Oba zespoły w zupełnie inny sposób wykorzystały przerwę przed najważniejszą częścią sezonu. Koszykarze PGE Turowa trenowali siłowo i taktycznie we własnej hali skupiając się na wkomponowaniu do zespołu Roberta Skibniewskiego. Z kolei King Szczecin wziął udział w turnieju towarzyskim organizowanym przez Big Baller Brand na Litwie. Podopieczni trenera Mindaugasa Budzinauskasa zajęli pierwsze miejsce, ogrywając kolejno: Helios Suns Domzale (80:75), BC Vytautas (128:96) i VEF Ryga (94:74).

Dla obu ekip poniedziałkowe starcie będzie bardzo ważne. King i PGE Turów mają podobne bilanse (12-10 i 13-10) i w pełnej ścisku tabeli pozostają poważnymi kandydatami do gry w rundzie play-off. W pierwszym starciu czarno-zieloni triumfowali nad szczecinianami 89:82, a świetne zawody rozegrał wówczas Brad Waldow (25 pkt. i 6 zbiórek). Teraz rywalem Amerykanina będzie świeżo zakontraktowany w Szczecinie Kyle Benjamin. Mierzący 206 cm wzrostu 26-latek już na Litwie, gdzie zdobywał średnio po 18 punktów, pokazał, że z miejsca może stać się bardzo ważnym ogniwem zespołu.

PGE Turów także podejdzie do tego pojedynku wzmocniony doświadczeniem i opanowaniem na rozegraniu Roberta Skibniewskiego. Skiba rozegra swój pierwszy mecz w zespole trenera Michaela Claxtona przeciwko Kingowi, którego barw bronił jeszcze w poprzednim sezonie.

- Co ciekawe miałem okazję już zagrać w Szczecinie w bieżący sezonie. Wówczas z GTK mocno przegraliśmy w drugiej połowie, więc na pewno będzie to dla mnie jakaś mobilizacja, by się zrewanżować - mówi Robert Skibniewski, który we wspomnianym przez siebie grudniowym meczu zdobył 5 punktów, rozdał 2 asysty i miał 4 zbiórki.

- Drugi naturalny czynnik mobilizacyjny to oczywiście pierwszy mecz w nowych barwach i chęć, by jak najlepiej się zaprezentować. Na koniec dnia i tak będzie się jednak liczyć zwycięstwo PGE Turowa i jeżeli miałbym wybierać pomiędzy słabym meczem w moim wykonaniu i wygraną drużyny, a dobrym indywidualnym występem i porażką, to zdecydowanie wybór padłby na pierwszą opcję - przyznaje Skiba, który do zespołu z przygranicznego miasta dołączył w poniedziałek 26 lutego.

Czy 7 dni wystarczyło, by zapoznać się z drużyną i choć trochę spróbować się z nim zgrać?

- Nie było innego wyjścia. Trochę przeżyłem już w swojej karierze i myślę, że daję radę. Jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej. Na pewno jest komu podawać - zauważa Skibniewski. - Mamy dobrych strzelców oraz podkoszowych i teraz tylko podania muszą być celne i skuteczne. Wielkiej filozofii tu nie ma. Ja też nie jestem jakimś efektownym graczem, który będzie chciał zdobywać po 20/30 punktów w meczu. To nie mój styl - dodaje.

Mecz King Szczecin - PGE Turów Zgorzelec w poniedziałek o godz. 18.00. Transmisja na Emocje.Tv

23.05.2018

Trwają zapisy na Streetball!

16 czerwca przy PGE Turów Arenie w Zgorzelcu odbędzie się największe święto koszykówki ulicznej - Streetball Zgorzelec! Będzie to już…

18.05.2018

Dziękujemy Mike!

Zarząd KKS Turów Zgorzelec S.A. podjął decyzję o niekontynuowaniu współpracy z dotychczasowym pierwszym trenerem zespołu, Michaelem Claxtonem. Klub ze Zgorzelca…

02.05.2018

2 i 4 maja biuro klubu…

Informujemy, iż w dniach 2 i 4 maja biuro KKS Turów Zgorzelec S.A. będzie zamknięte. Zapraszamy 7 maja. Za wszelkie…

02.05.2018

Dumni pomimo porażki

Koszykarze PGE Turowa Zgorzelec przegrali trzeci ćwierćfinały starcie z Anwilem Włocławek 72:93 i odpadali z rywalizacji w play-off, kończąc sezon…

01.05.2018

Poczuć moc własnej hali

Koszykarze PGE Turowa w trzecim starciu play-off z Anwilem Włocławek chcą wykorzystać atut własnej hali i zamierzają zrobić wszystko, by…