Balmazović: Na parkiecie nie ma koleżeństwa

Napisane przez

W grudniu wygrali 4 mecze z rzędu z czołówką ligi, ale ich styl jest bardzo dobrze znany Stefanowi Balmazoviciowi. Do Zgorzelca na pierwszy mecz rundy rewanżowej Energa Basket Ligi przyjeżdża TBV Start Lublin. 

Niedzielne spotkanie w PGE Turów Arenie będzie szczególnie istotne dla Stefana Balmazovicia, który w ubiegłym sezonie był jednym z liderów TBV Startu Lublin.

- Ten mecz jest ważny nie tylko dla mnie, ale i dla całego zespołu, ponieważ chcemy awansować do play-off i złapać dobry rytm poprzez zwycięstwa. Musimy być wszyscy skoncentrowani. Na pewno nie będzie łatwo, ale nie powinniśmy się bać - zaznacza serbski zawodnik.

- Dla mnie każdy mecz jest istotny i nie potrzebuje specjalnych motywacji. Ok, gram przeciwko mojej byłej drużynie, mam tam wielu znajomych, ale kolegujemy się poza boiskiem. Na parkiecie nie ma o tym mowy! Teraz gram dla PGE Turowa i zrobię wszystko, by wygrać ze Startem, a dopiero po meczu będziemy mogli porozmawiać po przyjacielsku - kontynuuje Balmazović i tylko pozostaje domyślać się, że charakterystyczne serbskie ”ajde brate” wymieni z Urosem Mirkoviciem, który w Starcie co prawda debiutuje, ale bazując na swoim bogatym doświadczeniu w Energa Basket Lidze, odgrywa ostatnio bardzo ważną rolę (8,8 pkt. i 4,3 zbiórki).

63

- Znam ten zespół i trenera Davida Dedka bardzo dobrze. Staram się jak najlepiej pomóc drużynie moją wiedzą na temat Startu. Widziałem na wideo analizie, że korzystają z kilku zagrywek z poprzedniego sezonu. Dzięki temu mogę powiedzieć chłopakom, gdzie możemy szukać naszych przewag - przyznaje skrzydłowy zgorzelczan.

Lublinianie pokazali, że drzemie w nich spory potencjał, gdy w grudniu zanotowali serię 4 zwycięstw z rzędu, pokonując kolejno: Trefl, Stelmet, Rosę i Polpharmę.

- Start to też dobry zespół, są bardzo szybcy i musimy to powstrzymać. Potrzebujemy przede wszystkim dobrej koncentracji i uważam, że jesteśmy w dobrym położeniu, by wygrać - dodaje Stefan Balmazović, który będzie chciał odkuć się Startowi za porażkę z pierwszej rundy. Pomimo znakomitej skuteczności z dystansu (64,7 proc.) czarno-zieloni przegrali w Lublinie 83:91, a najgroźniejszy w zespole rywali duet Washington-Lewis zdobył łącznie 51 ”oczek”.

Mecz PGE Turów Zgorzelec - TBV Start Lublin w niedzielę o godz. 18.00. Bilety dostępne na www.ebilety.eu.
26.04.2018

1:0 dla Anwilu

Solidna pierwsza połowa nie wystarczyła. Anwil Włocławek pokonał PGE Turów 86:76 i w ćwierćfinałowej serii do trzech zwycięstw objął prowadzenie…

25.04.2018

Mobilizacja, by walczyć do upadłego

Jedni są zdecydowanymi faworytami, ale ciążą nad nimi demony przeszłości i spora presja. Drudzy nic nie muszą, ale za to…

22.04.2018

Sprzedaż biletów na ćwierćfinał

W wtorek 24 kwietnia rozpoczynamy sprzedaż biletów na ćwierćfinał Energa Basket Ligi w którym koszykarze PGE Turowa Zgorzelec zmierzą się…

22.04.2018

Powracamy do play-off!

Koszykarze PGE Turowa Zgorzelec w ostatnim meczu rundy zasadniczej rozgromili Legię Warszawa 105:83 i dzięki fantastycznej końcówce sezonu w swoim…

20.04.2018

Scenariusze przed ostatnią kolejką

Koszykarze PGE Turowa Zgorzelec muszą w ostatniej kolejce rundy zasadniczej pokonać Legię Warszawa, aby awansować do play-off. W przypadku wygranej…